Hej! ;* Dość dawno mnie tu nie było... *powiało chłodem* ale mam nadzieję, że w te wakacje uda nam się nadrobić zaległości! W ogóle chciałam Wam podziękować, za to, że liczba obserwujących moją działalność wzrosła z zera do... aż jednego! :D Dziękuję Weronice! Ale bądźmy optymistami ( ja jestem, a Wy? :D)! Wątpię, że kiedykolwiek uda mi się dokończyć "Chłopaka z sąsiedztwa", nic nie mówię na pewno ;).
Do rzeczy! mam dwa pomysły, mianowicie:
1) Krótka seria opowiadań "Dawno temu, w XXI wieku..."- współczesne wersje bajek o księżniczkach, smokach i rycerzach ;D
2) Opowiadanie science fiction (na razie bez tytułu), mówiące o organizacji, która zabiera dzieci rodzinom "podupadłym" (np. ojciec pije, matka haruje za dwoje, dziecko ćpie, pije itd...) albo niepełnym (któreś z rodziców umarło i jeden rodzic nie radzi sobie z wychowaniem) i szkoli je na ludzi wyższych generacji... Jednak szkoła okazuje się niekiedy zbyt trudna do zniesienia... Co wtedy dzieje się z takimi "wyrzutkami"? W pozornej atmosferze miłości i wzajemnego zaufania kryją się mroczne intrygi władz państwa Formenji (czyt. Formendżi)[tsa... my sick imagination :,) ].
Zostawiam Was z tym i zabieram się do pisania pierwszej części "Dawno temu, w XXI wieku..." ;)
Do zobaczenia
Wasza Sunshine ;)